niedziela, 17 lutego 2013

Rozdział Pierwszy

Swoją drogą, miał chyba najpiękniejsze oczy jakie kiedykolwiek widziałam.


 Witaj znów Londynie. Wracam do tego miasta po osiemdziesięciu latach. Troszkę się zmieniło od mojej ostatniej wizyty, lecz nadal jest to to samo kochane miasto. Pochmurne, deszczowe, zimne - Idealne dla mnie. Dziś mój pierwszy dzień w szkole. Tak, chodzę do szkoły. W końcu jestem normalną nastolatką.
 Spakowałam ostatnią książkę do torby i przerzuciłam ją przez ramie. Sekundę później byłam już na zewnątrz. Zapięłam pod szyję moją czerwoną bluzę, aby upodobnić się do reszty mieszkańców. Jestem głodna. Po szkole omotam jakiegoś faceta. Jako wampirzyca mogę żywić się tylko krwią mężczyzn. Teoretycznie mogłabym pić kobiecą, ale praktycznie - Jest okropnie nie smaczna. 
 Po piętnastu minutach ślimaczego marszu, dotarłam na miejsce. Pewnym krokiem weszłam do budynku i skierowałam się do gabinetu sekretarki. Po drodze widziałam zazdrosne spojrzenia dziewczyn i rozmarzone facetów, co mnie śmieszyło.
- Dzień dobry. Jestem nową uczennicą. - Zaszczebiotałam miło do starszej kobiety.
 Niczym nie wyróżniająca się Pani, spojrzała na mnie znudzonym wzrokiem spod wielkich okularów, które swoją drogą zaraz jej spadną. Powoli zaczęła przeszukiwać gruby stos papierów. Wyciągnęła jeden i nie obdarzając mnie nawet małym uśmiechem, powiedziała.
- Mia Anders jak mniemam.
 Energicznie pokiwałam głową na tak i złączyłam swoje chude dłonie. Brunetka otworzyła małym kluczykiem szafkę w swoim biurku i podała mi wielki stos podręczników. Szybko włożyłam je do torby i napotkałam zdziwiony wzrok sekretarki. No tak, dla niej to było ciężkie, a ja tak po prostu sobie je wzięłam. Posłałam jej niewinny uśmieszek i schowałam ręce za plecy.
- Proszę, o to twój podział godzin. - Mruknęła nadal z podejrzanym wyrazem twarzy.
 Odebrałam od kobiety małą karteczkę i szybko wyszłam z sekretariatu. Według tego rozpisu, pierwszą mam matematykę w sali 5C. W komplecie dostałam również kod do mojej nowej szafki. Jej numer to 31, a stoję pod numerem 25. Skierowałam się w prawą stronę i wyszukałam swoją własność. Bezproblemowo ją otworzyłam i schowałam tam niepotrzebne książki. Zamknęłam drzwiczki i ruszyłam przed siebie. Po około trzech minutach znalazłam salę matematyczną. Powoli weszłam do środka. Już na progu uderzył mnie piękny zapach czerwonej cieczy. Inny niż wszystkie. Jednak udało mi się zignorować głód i podeszłam do biurka nauczyciela.
- Dzień dobry, jestem nową uczennicą. - Próbowałam mówić przesłodzonym głosem, ale fantastyczna woń znów mnie rozproszyła.
 Mężczyzna na oko w wieku trzydziestu pięciu lat, spojrzał na mnie ciekawskimi oczami. Zmarszczki w kącikach oczu i niezauważalne dla normalnego człowieka wory pod dolną wargą mówiły same za siebie.
- Mia Anders? - Zapytał, uważnie lustrując moje ciało. Zauważyłam, że jego wzrok na dłuższą chwilę zatrzymał się na moich piersiach.
- To właśnie ja. - Odpowiedziałam z udawany entuzjazmem.
 Brunet odchrząknął i poprawił delikatnie rozwiązany, szary krawat, który nijak nie pasował do kremowej marynarki i czarnych spodni. Widać, że nie ma żony. Żadna kobieta o zdrowych zmysłach nie puściłaby swojego faceta w takim stroju na zewnątrz, narażając się tym samym na upokorzenie swojego imienia publicznie.
- Słuchajcie mnie! - Krzyknął do klasy. - To jest Mia i od teraz jest z Wami w klasie. - Posłałam towarzystwu szeroki uśmiech. - Mam nadzieję, że przyjmiecie ją miło. Proszę, usiądź koło Pana Styles'a. - Ostatnie słowa skierował do mnie.
 Skojarzyłam, że chodzi o chłopaka z ciemnymi lokami, który jak na razie nie obdarzył mnie ani jednym spojrzeniem. Siedział w ostatniej ławce koło okna. Po czym poznałam, że chodzi o niego? Tylko on nie miał towarzysza w ławce.
 Kierując się przez rozwydrzony tłum, próbowałam wyczuć źródło kuszącego zapachu. Zbliżając się do tyłu klasy, woń nabierała na sile. Podeszłam do mojego teraźniejszego celu i powoli odsunęłam krzesło. Szybko usiadłam na swoim miejscu i otworzyłam torbę. Wyjęłam potrzebny podręcznik i wzięłam pierwszy wdech od parunastu sekund. Mocna, niesamowicie smaczna woń rozpieściła moje nozdrza. Instynktownie obróciłam głowę w kierunku kompana i oblizałam wargi. Po prostu słyszałam jak te litry czerwonej substancji płyną w jego żyłach i proszą mnie o wbicie moich zębów w miodową krtań.
 Na szczęście w porę wytrzeźwiałam i skarciłam się w myślach za moje zachowanie. Zacisnęłam dłonie w pięść i otworzyłam podręcznik. Cały materiał znam prawie na pamięć, w końcu przerabiałam go ileś tam razy.
 Czułam na sobie wiele par oczu, jednak skutecznie je ignorowałam. Nauczyciel zapisał jakieś równanie na tablicy i zaczął tłumaczyć jego wykonanie. Kątem oka zauważyłam, że chłopak obok mnie otwiera swój zeszyt i zapisuję notatki. Posłusznie poszłam w jego ślady. Chciałam zachować niewzruszoną postawę, jednak ciekawość wygrała. Wciąż moje oczy rejestrowały bruneta, czy też chciałam, czy nie. Głód ściskał moje bezwładne ciało, przez co nie mogłam się skupić. Zabić go, czy zachować? Przecież ten chłopak, to tylko jeden z wielu nastolatków. Chyba nic się niestanie jeśli go zabraknie. Choć z drugiej strony, trochę dziwne jakby tak nagle nie przychodził do szkoły.
 W końcu Kędzierzawy podniósł wzrok znad zeszytu i spojrzał na mnie. Widziałam zdziwienie w jego oczach. Swoją drogą, miał chyba najpiękniejsze oczy jakie kiedykolwiek widziałam. Soczysta zieleń w jego tęczówkach zapewne nie jednej dziewczynie zawróciła w głowie. Źrenice nasycone pięknem, uważnie zlustrowały moją posturę. Chłopak przeczesał bujne loki palcami i przybrał uwodzicielski uśmieszek.
- Witaj. - Szepnął.
 Powoli odwróciłam głowę w jego stronę i delikatnie się uśmiechnęłam.
- Cześć. - Odpowiedziałam i odgarnęłam błąkający się blond kosmyk, za ucho.
- Jestem Harry, a ty zapewne Mia?
- Tak, Mia. Miło Cię poznać. - Powiedziałam słodkim głosikiem.
 Wzięłam głęboki wdech i znów śliczna woń podrażniła mój wyostrzony zmysł węchu. Pragnienie dało o sobie znać, jednak za wszelką cenę chciałam to w sobie stłumić.
 W odpowiedzi dostałam szeroki uśmiech od Harry'ego, a w jego policzkach ukazały się uroczę dołeczki. Ładny, szkoda by było go zabić. Ale z drugiej strony, tak ślicznie pachnie.
 Usłyszałam dzwonek, oznajmiający koniec lekcji. Szybko wyszłam z klasy i podeszłam do mojej szafki. Wrzuciłam tam wszystkie książki i z hukiem zatrzasnęłam drzwiczki. Zarzuciłam kaptur na głowę i poprawiłam torbę na ramieniu. W pierwszym dniu nie wypada iść na wagary, jednak to jest czerwony alarm. Wolę nie ryzykować, rzuceniem się na któregoś ucznia. Czas zapolować.
 Wybiegłam z budynku szkoły i stanęłam na chodniku. Skręciłam w jakieś ciemne uliczki i schowałam niepotrzebną torbę za kontener. Mam nadzieję, że się nie ubrudzi tak bardzo. Podniosłam głowę do góry. Za wysoko aby wdrapać się na budynek i nie zwrócić na siebie uwagi. Bezszelestnie skręciłam w prawo. Po paru sekundach byłam około pięćset metrów dalej. Zauważyłam jakiegoś nastolatka koło klatki schodowej bloku. Ludzkim krokiem podeszłam do faceta i delikatnie dotknęłam jego ramienia. Wzdrygnął się pod wpływem mojego dotyku i odwrócił się w moją stronę. Przybrał chytry uśmieszek i pogłaskał mnie po dłoni.
- Co taka niewinna dziewczynka robi w takim miejscu? - Szepnął i przybliżył swoje usta do mojej obojętnej twarzy.
- Zgubiłam się. - Odpowiedziałam niewinnie.
 Chłopak zaśmiał się wrednie i spróbował pociągnąć mnie w ciemny zaułek. Oddałam mu tą satysfakcje i dałam się prowadzić. Niech się cieszy, w końcu to jego ostatnie minuty.
 Przyparł mnie do ściany budynku i przejechał nosem po mojej szyi. Jego dłonie wylądowały na moich pośladkach, a ciepły język zaznaczył mokrą ścieżkę wzdłuż dekoltu.
- Mogę Ci pokazać drogę. - Mruknął.
- A ja mogę otworzyć Ci drzwi do nieba. - Warknęłam.
 Mocno chwyciłam go za szyję i popchałam na ścianę po przeciwnej stronie. Usłyszałam cichy szczęk kości, spowodowany uderzeniem. Moja ofiara cicho syknęła z bólu.
- Lubię ostre. - Usłyszałam głos przepełniony bólem z jego ust.
- Abyś tylko nie żałował swoich słów. - Spojrzałam mu w brązowe oczy.
 Zdecydowanym ruchem przekręciłam jego głowę w bok i wysunęłam swoje kły. Sekundę później, wysysały one ciepłą ciecz z jego organizmu. Czułam jak mężczyzna chcę się wyrwać, jednak z minuty na minute, jego ruchy były coraz słabsze. Kiedy cała krew znalazła się w moim władaniu, odrzuciłam jego puste ciało na ziemie. Oblizałam powoli wargi i spojrzałam na niego z obrzydzeniem. Z całej siły kopnęłam to co z niego zostało w bok. Cielsko uderzyło o metalowy kontener, przez co w przestrzeni usłyszeć można było głośny huk. Ostatni raz obdarzyłam go moim wzrokiem.
- Mówiłam, że otworze Ci drzwi do nieba. - Powiedziałam sama do siebie.
 Poprawiłam włosy i dwie sekundy później podnosiłam swoją torbę z zimnej kostki brukowej. Otrzepałam swoją rzecz z brudu. Kierunek dom.


~*~
Mam nadzieję, że Wam się spodoba :) Jeśli ktoś chcę być informowany o rozdziałach, to piszcie w komentarzy swoje twittery ^^
Rozdziały raczej będą się tu pojawiać w weekendy, więc do następnego ♥

Kocham Was ♥
~Andżelika 

27 komentarzy:

  1. Wow, ale zajebisty *.* Nie wiem jak może być tutaj jeszcze brak komentarzy? :O Nie wiem, czy to możliwe, ale to opowiadanie zaczynam jeszcze bardziej chyba ubóstwiać od tego o Aleks i Harrym... *.* KOCHAM <3

    Pozdrawiam, Angelika xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudo! ♥ Mam tylko nadzieję, że nie będziesz się wzorowała Zmierzchem. Czekam na następny z niecierpliwością C:

    OdpowiedzUsuń
  3. WsPANIAŁE <33 Wpadłaś na świetny pomysł, z tym wampirem ;*** Haha, lubi takie ostre - leżę xDD


    Weny. I czekam na nn <33

    OdpowiedzUsuń
  4. no ,no
    fantastka w ciekawszym wydaniu
    już uwielbiam twojego bloga
    ciekawy pomysł
    świetnie napisane
    możesz wyłączyć weryfikację obrazkową?
    czekam na next
    życzę weny

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiem, że stać cię na wiele toteż nie martwię się o twoje pomysły i nakład weny;) Opowiadanie zapowiada się na prawdę dobrze.
    Na tyle dobrze, że przekonałaś mnie bym pozostawiła tu swój komentarz, a uwierz mi, ciężko mnie do tego zmusić.
    Od samego początku polubiłam Mię i myślę, że będzie bardzo charakterystyczną postacią.
    Jak zwykle na koniec życzę ci weny i czasu ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie się zapowiada :DD
    czekam na nn :D

    OdpowiedzUsuń
  7. chyba raczej nie wytrzymam do następnego weekendu .
    jejku , jaki ten blog jest INNY !
    po prostu , podziwiam twoje pomysły !
    na prawdę będę czytać ten blog , puki co zapowiada się ciekawie !
    czekam na następnego ;D
    tak jak u koleżanki ^ , także ciężko mnie zmusić do komentarza , ale twój blog na niego zasługuje :D !

    OdpowiedzUsuń
  8. @who_eat_carrots . Uwielbiam twój blog *______________* czytam też drugi który ubustwiam xx ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie będę czytać.
    @CheshireCat0102

    OdpowiedzUsuń
  10. Jest świetnie, baa.. fenomenalnie! Rozdział może i krótki, ale nie o długość chodzi, a o treść! w tym wypadku - świetna. Te opisy - no wisienka na torcie całości. Czasami jak widzę blogi o wampirach, to aż mi się rzygać chcę i się pytam Boga "serio? Czemu nie dałeś im rozumu?". Niektórzy nie umieją pisać. Dlatego cieszę się, że natrafiłam na tak porządny blog. Naprawdę. Uważam, że zapowiada się świetna lektura, a zresztą .. połączenie z Harrym? Jak komentowałam wcześniej - pierwszy raz spotykam się z czymś takim, więc ogromne propsy. Co tu długo się rozpisywać? Hmm .. Chciałabym jeszcze nadmienić, że podoba mi się posiać Mii, jest zadziorna - lubie takie :3 Chciałabym również zaprosić Cię na Zwiastun mojego opowiadania http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=EogKQaSd1I0 - a jeśli Ci się spodobał to pod tym linkiem http://life-an-adventure-full-of-magicc.blogspot.com/ jest już prolog. Nie traktuj tego jako spam, po prostu zależmy mi na twojej opini, nie spodoba Ci się - mówi się trudno : )

    Ms.Hopeless (Drugie konto)
    Pozdrawiam Misiakuuu ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz czytam taki typ opowiadania *o* czekam na dalsze rozdziały

    OdpowiedzUsuń
  12. Blog wydaje się być bardzo ciekawy, a pomysł nie jest banalny ;') x
    Bardzo mi się podoba. Harry i wampirzyca?.. Hmm.. interesujące :D
    Czekam na nn. <3
    Pozdrawiam. xx

    OdpowiedzUsuń
  13. oooo boże świetne <3 czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  14. świetny rozdział i opowiadanie też takie na pewno będzie, wgl bardzo fajny i oryginalny pomysł ;)) będe czytać na pewno - @PoliiOfficial

    OdpowiedzUsuń
  15. trafiłaś w mój czuły punkt- wampiry!
    Więc tak czy owak jeżeli będzie słaby (choć taki nie jest) to i tak będę go czytać!
    Rozdział pierwszy bardzo mi się podoba!
    Pozdrawiam i życzę dużo weny!
    Ps. nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :D

    OdpowiedzUsuń
  16. fajny czekam na nn;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajne <3 ~Olka

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwszy raz stykam się z czymś takim! ♥ Ta fabuła... Bardzo ciekawy pomysł! :) Jestem ciekawa co będzie dalej ;) Informuj mnie, proszę - @awwwww1D.

    {fate-is-always-connected.blogspot.com}

    OdpowiedzUsuń
  19. pierwszy i już zaczynam się wczuwam . :33 .
    TWITTER : https://twitter.com/MarysiaCichock1

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny blog !
    A rozdział? Cudo ;)
    czekam na kolejne i mam nadzieję, ze nie zapomnisz o 2 blogu, bo tego bym nie chciała ;c
    a swoją droga to ostrą ta Mia ;p
    Będzie ciekawie ;d

    Kaja ;*

    OdpowiedzUsuń
  21. to jest super ! :D bardzo mi się pdoba jak piszesz <3 no i jeszcze w dodatku wampiry ! extra <3

    OdpowiedzUsuń
  22. boziu to jest zajebiste ja nie wytrzymam do weekendu dodawaj szybciej :DDD zapowiada się baaaaaardzo dobrze :)))

    OdpowiedzUsuń
  23. naprawdę świetny rozdział!! Chcę być informowana: @L_One_D_Mix

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajny ale wole pierwszy blog.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten jak i twój pierwszy blog jest świetny. Naprawdę ciekawie się zapowiada :) Jak byś mogła mnie informować o kolejnych rozdziałach tego i twojego pierwszego bloga to tu jest mój tt @brown_curl :)

    OdpowiedzUsuń